oaza.pl
Światło-Życie

Strona główna · Rok wiary · O Ruchu: Świadectwa · Kalendaria: Rekolekcje · CDOR · Diakonie · Stowarzyszenie DIAKONIA · Dokumenty i materiały · Wydawnictwo · Czasopisma · Rozmaitości · Przegląd wydarzeń · e-KARTKI · Poczta przez WWW · Powiadomienie o nowościach · Kontakty · Kalendarz

 
Szukanie zaawansowane / Indeksy
Temat pracy rocznej:
13/14: Narodzić się na nowo
Domowy Kościół Krucjata Wyzwolenia Człowieka Ks. Franciszek Blachnicki
Nasz słownik

Paresia

DWDD Dzień Wspólnoty Diakonii Diecezjalnych

Dzień animatora

Nasze strony

Wspólnota Emmanuel w Katowicach

Diecezjalna Diakonia Życia w Katowicach

Eleuteria

Serce Ruchu
Międzynarodowe Centrum Ewangelizacji Marianum w Carlsbergu

W 2011 roku minęło już 29 lat od czasu, kiedy Sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki zapoczątkował Ruch Światło-Życie na carlsberskiej ziemi. Zdaję sobie sprawę, że wielu oazowiczów nie wie, czym żyje Carlsberg, jak się tu rozwinęła wizja Centrum Ewangelizacji według zamysłu założyciela, jak jego dzieło jest tu kontynuowane, ile dobra, ile łask Bożych spłynęło na wszystkich, którzy tutaj dotarli. O tym chciałam napisać i tym się podzielić, gdyż sama od prawie 25 lat jestem świadkiem wielkich rzeczy, które Pan tu uczynił i nadal czyni.

Kilka słów o historii tego miejsca

Ośrodek powstał dzięki pracy i ofiarności Polaków w Niemczech (szczególnie Polskich Oddziałów Wartowniczych przy Armii Amerykańskiej). Był pomyślany jako Dom Młodzieży Polskiej - dla dzieci z rodzin polskich, które znajdowały się na terenie Niemiec po II wojnie światowej. Od roku 1956 funkcjonował jako Dom Dziecka. W dniu 25 sierpnia 1956 roku, w przeddzień Uroczystości Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej, nastąpiło otwarcie domu. Ku Jej czci nazwano go „Marianum”.

A jak to się stało, że od roku 1982 dom ten stał się ośrodkiem Ruchu Światło-Życie?

Pod koniec lat siedemdziesiątych stawało się dla ks. Franciszka Blachnickiego coraz bardziej jasne, że trzeba pomyśleć o międzynarodowym ośrodku naszego Ruchu. Ostatecznym bodźcem dla niego był wybór kardynała Karola Wojtyły na Papieża i jego zaproszenie oaz do Rzymu. Po kilku oazach rzymskich III°, widząc potrzebę zaplecza, ks. Franciszek podjął próbę tworzenia Centrum Ruchu w Tivoli pod Rzymem. Zwrócił się także o pomoc do biskupa Szczepana Wesołego, Delegata Prymasa do spraw Polonii. Ks. biskup powiedział, że aktualnie w Rzymie nie widzi takiego domu czy miejsca dla działalności Ruchu, ale właśnie ma problem, co uczynić z pustym Marianum w Carlsbergu, w Niemczech. Ks. Blachnicki podjął tę propozycję, dotarł tu wiosną 1982 roku. W Polsce był to czas stanu wojennego. Trzeba było podjąć wysiłek dotarcia z Dobrą Nowiną o zwycięstwie Jezusa nad bólem i śmiercią, do wielu zostających wtedy poza granicami Polski osób. Sługa Boży zaryzykował. Rozpoczęło się dla niego pięć najtrudniejszych lat życia (sam tak ocenił te lata w swoim testamencie). Gdy dzisiaj, już z perspektywy procesu beatyfikacyjnego Sługi Bożego, chcielibyśmy ocenić te lata, to był czas mozolnego wnoszenia w tutejsze struktury duszpasterskie wizji Kościoła posoborowego. Wielokrotnie spotykał się z niezrozumieniem i pomówieniami, przychodzącymi nie tylko ze strony otwarcie sprzeciwiających się Prawdzie, ale także ze strony tych, którzy błędnie oceniali rzeczywistość.

Ojciec Franciszek tak sam pisał:

„Kiedy w ostatnich miesiącach 1981 i w pierwszych 1982 zapoznawałem się z Marianum - za pośrednictwem ks. Biskupa Szczepana Wesołego z Rzymu, rozważając możliwości przejęcia tego ośrodka dla celów polskiego ruchu Światło-Życie zwanego ruchem oazowym, dla którego otwierały się pewne możliwości rozwoju na terenie Niemiec - zewsząd otwierały się problemy i znaki zapytania:

Niewyjaśniona, pod względem prawnym zagmatwana i trudna sprawa tytułu własności; stan budynków, częściowo zdewastowanych i wymagających różnych remontów; zupełny brak pieniędzy i jakichkolwiek realnych widoków znalezienia instytucji, która podjęłaby się finansowania sprawy, brak ludzi...

Z drugiej strony miejsce to urzekało pięknym położeniem pośród wzgórz i lasów Palatynatu, perspektywami wielkich możliwości. I żal było włożonego tu zapału, trudno było pogodzić się z zaprzepaszczeniem tej szansy dla sprawy polskiej w RFN...

Wiec pozostało tylko jedno: zaryzykować... Zdobyć się na akt odwagi - aby zawierzyć Bożej Opatrzności i Tej, której to dzieło zostało przypisane przez nazwę MARIANUM”.

Pierwsza konsekrowana duża hostia, która miała pozostać w tabernakulum, nosiła znak „Fos-Zoe”. Taką hostię znalazłam w zakrystii kaplicy domowej i przygotowałam Ojcu Franciszkowi do Mszy Świętej. Nigdy później nie udało mi się „takich” hostii zakupić. Dla mnie był to niezwykły znak potwierdzenia ze strony Boga naszej obecności w miejscu, o którym przed kilku miesiącami w ogóle nie wiedzieliśmy, że istnieje. To było Boże „tak”, Boże przywitanie, obietnica czuwania nad nami i prowadzenia nas nowymi, nieznanymi drogami.

Gizela Skop, członkini Instytutu Niepokalanej Matki Kościoła, która była od początku posługi w Marianum z Ojcem Franciszkiem

Posługa Ojca Franciszka w Carlsbergu

Już od roku 1982 odbywają się trzy turnusy oaz wakacyjnych. Od października 1982 r. zaczęła działać dziesięciomiesięczna Szkoła Animatorów Ruchu z udziałem oazowiczów z Boliwii. Ojciec pośród wielu trudności podejmował próbę realizacji modelu ośrodka Ruchu Światło-Życie, o czym od dawna marzył. Polacy gromadzili się na oazy świąteczne: w Boże Narodzenie, na Triduum Paschalne, w Zesłanie Ducha Świętego. Podejmowane były próby przeprowadzenia rekolekcji ewangelizacyjnych w polskich parafiach, organizowano odwiedziny obozów dla polskich uchodźców, wydawane było od początku pisemko „Życie w świetle”. Ojciec z rekolekcjami i ze swoim doświadczeniem odnowy Kościoła wyruszał do kapłanów w Austrii, Jugosławii, wygłaszał rekolekcje dla Polaków w Anglii, Francji, Norwegii, Szwecji. Austrii, Szwajcarii.

Bliska sercu Założyciela Ruchu była jedność nurtu oazowego i nurtu „Prawda - Krzyż- Wyzwolenie”. W okresie carlsberskim zostało założone Stowarzyszenie „Chrześcijańska Służba Wyzwolenia Narodów”, którego celem było budzenie nadziei na szybkie wyzwolenie Polski i innych uciemiężonych narodów z niewoli sowieckiego totalitaryzmu. Działalność Stowarzyszenia miała być praktyczną emanacją wartości pracy formacyjnej Ruchu w dziedzinie społecznej.

W tamtym czasie doszło do powstania i działania wydawnictwa Maximilianum, które drukowało materiały formacyjne Ruchu i ChSWN.

Ostatnie miesiące życia Ojca Franciszka były naznaczone cierpieniem fizycznym i duchowym. Ojciec spotkał się z nami i powiedział, że wszystko jest w rękach Niepokalanej. Choć przyszłość rysuje się w kategoriach Krzyża i cierpienia, za wszystko trzeba dziękować Niepokalanej najpiękniejszą z modlitw na wszystkie sytuacje radosne i trudne, jaką jest MAGNIFICAT.

27 lutego 1987 roku Pan wezwał do siebie swego strudzonego Sługę.

Po śmierci Założyciela

Pierwsza myśl, jaka pojawiła się w nas po jego śmierci, była taka, że wraz z odejściem Ojca wszystko sie skończyło i dalsze egzystowanie ośrodka nie jest możliwe. Po odśpiewaniu MAGNIFICAT, przyszła jednak inna refleksja. Jeśli było to tylko dzieło Ojca Franciszka, to się rzeczywiście skończyło, ale jeśli jest to dzieło Boga, będzie trwało nadal.

I tego jesteśmy świadkami, że trwa nadal. Może zmienił się jego profil, żyjemy już w innym czasie, ale dalej jest ogromnie potrzebne głoszenie Chrystusa, pomaganie ludziom w odkrywaniu Jego miłości, prowadzenie do żywej wiary, do pełni wyzwolenia.

Następcą po Ojcu Franciszku był ks. Jan Krawiec, a od roku 1990 moderatorem Centrum jest ks. Jacek Herma - jeden z czterech księży wyświęconych w Carlsbergu w roku 1985 przez ks. biskupa Szczepana Wesołego.

Z perspektywy czasu widać, jak Bóg działa i jak wielkie dzieła czyni w sercach tych, którzy na miejscu mieszkają i posługują, oraz w sercach tych, których przyprowadza do tego miejsca z różnych zakątków Europy.

W Centrum od lat posługują panie z Instytutu Niepokalanej Matki Kościoła oraz kapłani z Unii Kapłanów Chrystusa Sługi. Od 8 lat mieszka z nami ks. Henryk Bolczyk, były moderator generalny Ruchu Światło-Życie, a od 3 lat wspomaga nas ks. Sławomir Wojciechowski, kapłan diecezji warszawskiej. Mieszka z nami również ks. Ireneusz Kopacz, któremu Pan Bóg włożył w serce pragnienie ewangelizacji, dlatego też około połowy każdego roku spędza on w drodze, dojeżdżając do różnych zakątków Europy i Azji (od 3 lat dojeżdża m.in. do Turkmenistanu).

Wokół Marianum zawiązała się tzw. diakonia zewnętrzna: rodziny, które specjalnie tu się sprowadziły, aby wspólnie się modlić, uczestniczyć w życiu Centrum i wspierać to dzieło. Taka była wizja Ojca, by Marianum otaczał pierścień ludzi świeckich, rodzin, którzy będą wspomagać pracę w Centrum.

Wspólnota Diakonii MCE Marianum żyje rytmem pracy i modlitwy

W kaplicy Ośrodka jest codziennie celebrowana Eucharystia, Jutrznia, Nieszpory, a także codzienna półgodzinna adoracja Najświętszego Sakramentu oraz modlitwa różańcowa. Co niedzielę w godz. 12.00 w Mszy św. w języku polskim uczestniczy 60-100 osób z pobliskich miejscowości. Regularnie, w bezpośredniej bliskości Carlsbergu, spotykają się trzy kręgi Domowego Kościoła, których opiekunami są księża z UKChS Carlsberg. Oprócz tego na terenie Niemiec pracuje jeszcze około trzydzieści kręgów, z którymi utrzymuje łączność para krajowa DK - Anna i Jerzy Łodzińscy, mieszkający od wielu lat w Carlsbergu i przynależący do diakonii zewnętrznej. Księża carlsberscy są zaangażowani w duszpasterstwie niemieckojęzycznym, a także celebrują Msze św. dla zamieszkujących diecezję Speyer katolików polskojęzycznych, którzy stanowią prawie 10% wiernych.

Główna praca, jaką podejmujemy, to prowadzenie rekolekcji dla rodzin, dorosłych, młodzieży i dzieci. Akcent kładziemy na dłuższe oazy wakacyjne, letnie i jesienne. Zapraszamy także na święta - Boże Narodzenie, Triduum Paschalne, Zesłanie Ducha Świętego, aby przeżywać je głębiej w formie oazy.

Wielką dziedziną posługi jest organizowanie, prowadzenie i udział w spotkaniach „w terenie”. Na miarę naszych sił i możliwości Diakonia Carlsberska stara się towarzyszyć uczestnikom rekolekcji i spotkań w Carlsbergu również w miejscach ich zamieszkania. Podejmuje to w koordynacji z miejscowymi duszpasterzami.

Diakonia MCE Marianum troszczy się o utrzymanie i zabezpieczenie dobrego funkcjonowania Ośrodka: administracja, remonty, prowadzenie kuchni, pralni, porządki, koszenie trawy, troska o ogród, samochody, robienie zakupów.

Niech przemówią świadectwa

Chciałabym, aby to, co dzieje się w Marianum, wybrzmiało w formie świadectw ludzi, których Pan tu przemieniał. One chyba najlepiej pokażą te wielkie dzieła, które Pan tu czyni.

„Carlsberg to dla mnie dzisiaj miejsce, na którego wspomnienie wciąż mocniej bije serce. Kocham to miejsce, dlatego, że jest ono dziełem, a może raczej powstało z inspiracji Sługi Bożego Ojca Franciszka przy współpracy wielu ludzi dobrej woli. Tęsknię do tego pięknego i Bożego miejsca i jestem pewna, że Bóg w swoich zamiarach wybrał je po to, aby właśnie tam na niemieckiej ziemi mogła wśród Polaków rozbrzmiewać Jego chwała, by stąd rozlegało się uwielbienie Boga. To miejsce jest mi tak bardzo drogie także przez fakt ziarna obumarłego, jakim stał się Ojciec Franciszek, i dziękuję Bogu, że widzę i słyszę, jak to ziarno wydaje owoce wśród pięknych lasów i łąk. Emanuje z tego miejsca jakiś ogromny powiew dobra. Intensywne i zorganizowane życie duchowe jest wspaniałym darem Marianum” (Grażyna)

„Carlsberg - kojarzę zawsze z przemianą w moim życiu, przejściem z choroby materializmu i egoizmu - które opanowały moje życie - do otwarcia na działanie Pana Boga. Po raz pierwszy przyjechałem tu razem z żoną w czerwcu 2005 i to nie dlatego, że sami chcieliśmy, ale szukając tu pomocy w ciężkich chwilach naszego życia (ciężka choroba żony). Kiedy stanęliśmy na granicy ludzkich możliwości, zobaczyliśmy dopiero wtedy, że bez łaski Bożej nie jesteśmy w stanie nic osiągnąć. Za poradą mojej siostry pojechaliśmy do Carlsbergu.

Wspaniali ludzie i nie dająca się opisać w słowach atmosfera międzyludzka: życzliwość, serdeczność, troska o człowieka i promieniująca radość, (która na co dzień była nam obca) - otworzyły nam oczy, że nasza droga życia, którą podążamy, jest <ślepą ulicą>. To miejsce żyje, a my umieramy - tak pomyślałem. Rozpoczęliśmy nasze życie od początku, a Ośrodek Ruchu Światło-Życie w Carlsbergu, który odwiedzamy kilka razy w roku, jest naszym ewangelicznym akumulatorem energii życia i miejscem naszego umocnienia w wierze, poprzez zanurzenie się w Misterium Krzyża Jezusa Chrystusa” (Leszek)

„Na drodze naszego życia znalazł się ktoś, kto zaproponował nam letni urlop w Carlsbergu, wyjazd na oazę. Było to swoiste <trzęsienie ziemi>. Sama doświadczyłam osobistego spotkania z Jezusem Chrystusem, Jego przeogromnej miłości. Po wykładzie ks. Franciszka Blachnickiego <O wolności człowieka> postanowiłam rzucić palenie papierosów. I to po 16 latach nałogu, z dnia na dzień byłam wolna. Mój niepalący mąż przyjął ten fakt z radością, zauważył, że coś się we mnie zmieniło. Od 1983 roku jeździliśmy już z dziećmi na oazy. W naszym życiu zaczęły się dziać cuda. Po wielu latach poszukiwań oboje dostaliśmy pracę, kupiliśmy wymarzony dom. Wszystkie ważne wydarzenia naszego życia są ostatnio związane z Marianum, tu świętowaliśmy nasze srebrne wesele, 40-lecie ślubu, wesele syna i chrzest wnuczka. Po latach spełniło się nasze kolejne marzenie i pragnienie naszego życia - zamieszkaliśmy w Carlsbergu w pobliżu Marianum. Możemy codziennie uczestniczyć we Mszy św., w spotkaniach, w życiu tutejszej wspólnoty. Czegoż nam więcej potrzeba? I nasze dzieci i wnuki czerpią z tego źródła - na pustyni ziemi niemieckiej” (Ania i Jurek)

Diakonia wyzwolenia

Naszą posługą obejmujemy braci i siostry ze wspólnot AA z Europy Zachodniej. Docierają tu oni m.in. z Belgii, Holandii, Anglii, Francji, Polski i z różnych części Niemiec. Podjęli decyzję, że chcą trzeźwieć, dlatego pragną się razem spotykać, by się wzmacniać, by czerpać nowe siły, by uczyć się nowego życia. Poszukują też Boga. Często Go zagubili, a może nigdy nie odkryli prawdziwego obrazu Boga, często się Go boją, uciekają od Niego. Tu uczą się powoli drogi do pełni wolności.

„Byłem pełen obaw, bo w tym czasie moja wiara była słaba i pełna wątpliwości. Jednak po dotarciu na miejsce, dane mi było przeżyć coś, czego się nie spodziewałem; już na powitanie zostałem przez wszystkich przywitany jak przyjaciel, więcej - jak brat. Wyczuwało się tu dużo duchowego ciepła, serdeczności, nie przekonywano mnie do czegokolwiek, nie pouczano. Byłem zaakceptowany takim, jakim byłem. Bardzo mnie to zaskoczyło, bo spodziewałem się, że zostanę poddany chrystianizacji. Nic takiego nie nastąpiło. Pamiętam też, że zaskoczyła mnie radość u osób, tu, w Carlsbergu, posługujących, a widząc ją doszedłem do wniosku, iż tak mogą się zachowywać ludzie, którzy na co dzień praktykują naukę Jezusa Chrystusa. Dzięki tutejszym siostrom i księżom zrozumiałe i wręcz <namacalne> stały się dla mnie słyszane w dzieciństwie nauki Pana Jezusa Chrystusa. Te w przeszłości jakże głucho i beż życia brzmiące nauki, nagle tutaj dla mnie <ciałem się stały>. Tutaj dzięki takiej atmosferze, powolutku, bo powolutku, ale wzrastam i mam taką nadzieję - uczę się naśladować Jezusa Chrystusa” (Ewaryst)

„Już na pierwszym spotkaniu oazowym z ks. Jackiem mój obraz Boga został rozbity. Na wiele dręczących mnie całe życie pytań otrzymałam odpowiedź, moje dotychczasowe przekonania runęły, a ja płakałam, <wyłam>, bo nagle ogarnęła mnie jakaś dziwna pustka, ale i ulga. Nowe życie duchowe, na nowo. W wieku 42 lat poznawałam Boga, Boga prawdziwego, Boga żywego, Boga, który mnie kocha, który mnie nigdy nie opuścił, to ja od niego odeszłam. W tym miejscu po raz pierwszy poczułam, że Bóg mnie kocha, że mnie otula swoimi ramionami, że jestem ważna dla niego. Dziś mogę powiedzieć, ze jestem szczęśliwa, moje życie jest piękne, chociaż jestem chora na alkoholizm, wierzę, że tak choroba stała się dla mnie błogosławieństwem” (Bożena)

Od kilku lat zobaczyliśmy, że konieczna jest nie tylko formacja duchowa, ale również formacja ludzka, praca nad swoimi emocjami. Odbywają się u nas również spotkania DDD (Dorosłe Dzieci Dysfunkcji). Grupa wsparcia DDD jest dla wielu bezpiecznym miejscem, gdzie uczestnicy mają możliwość wyrażania zranień i lęków, które chowają w swym wnętrzu, a także możność uwalniania się od wstydu i obwiniania, które pochodzą z przeszłości. Ludzie ci stają się w ten sposób osobami dorosłymi, które nie są już więzione przez urazy z dzieciństwa.

„W ciągu tych spotkań mierzyliśmy się z naszym dzieciństwem, wydarzeniami i osobami, które wówczas towarzyszyły lub, których zabrakło. Analizowaliśmy emocje gniewu, wstydu, wszelki ból, którym trzeba było stawić czoła, by móc wreszcie ukoić tę małą istotę, którą każdy w sobie nosił. Przyjmowaliśmy nasze łzy i trud, a one prowadziły nas do prawdy o sobie. Prawda ta wyzwalała nasze serca i prowadziła ku nowemu życiu, radości z własnego istnienia. Otwierała przed każdym nową perspektywę. Mogliśmy wreszcie odciąć się od zbędnego balastu, nie pozwalającego nam wcześniej z ufnością patrzeć w przyszłość. Zaczynaliśmy rzeczywiście nowe życie” (Alina)

Inne przestrzenie posługi

W Marianum odbywają się Maryjne Czuwanie Modlitewne. Od września do czerwca raz w miesiącu (najczęściej wieczorem w sobotę) spotykamy się, by od Maryi uczyć się Jej postaw wiary. Na program składają się: Eucharystia, modlitwa adoracyjna, katecheza maryjna, różaniec. Kilka razy w roku organizujemy spotkania dla młodzieży. Potrzeba wspólnoty wiary osób młodych, by nie zagubić się pośród świata, by nosić w sercu nadzieję, by iść drogą wiary, by odważnie o niej świadczyć w swoim środowisku. Kilka razy w roku zapraszamy na Carlsberskie Spotkania dla Małżeństw, podczas których są poruszane tematy małżeńsko - rodzinne. Małżeństwa uczą się, jak przeżywać głębiej swoje życie wiary, jak uczyć się dialogu, modlitwy, ale też jak dobrze rozwiązywać różne trudności i konflikty.

Z testamentu Ojca Franciszka

„Chcę – z pomocą łaski Pana, w mocy Jego Ducha, w zjednoczeniu z Maryją pod Krzyżem – ofiarować to życie za Dzieło Ruchu Światło-Życie ze Wspólnotą Niepokalanej, Matki Kościoła, za mającą powstać Wspólnotę Kapłanów Chrystusa Sługi i za to dzieło w Carlsbergu, aby mogło jako Sanktuarium Niepokalanej, Jutrzenki Wolności, Źródła Światła i Życia – być tronem Jej łaski i sercem Ruchu”.

Miejsce łaski – my jako Diakonia Marianum także doświadczamy tajemnicy tego miejsca, gdzie od wielu lat Maryja uczy dróg Chrystusa, uprasza potrzebne siły i dary na drogę życia. Nie jest to miejsce łatwe, pisał o tym sam Ojciec Założyciel, patrząc na trudności, których doświadczał w ostatnim etapie swojej ziemskiej drogi. To miejsce jest nam dane i zadane. Bóg chciał, aby Ruch oazowy zapuścił tutaj swoje korzenie i stąd jak zaczyn odnawiał życie chrześcijańskie, by stawało się bardziej wyraźnym i czytelnym znakiem.

Barbara Mazur


Tekst ukazał się w 181. (wrzesień-październik 2011)

i 182. (listopad-grudzień 2011) numerze Wieczernika

Nasz adres:

Ruch Światło-Życie

Międzynarodowe Centrum Ewangelizacji „Marianum“

Kreuzweg 28 67316 Carlsberg, Niemcy

tel: +49 6356 228, e-mail: marianum@oaza.de

Dod. Wiola Szepietowska dnia 19-09-2012 o godz. 14:39

Komentarze:

1. Redakcja serwisu oaza.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy ani się z nimi nie utożsamia. 2. Komentarze są wprowadzane przez internautów w sposób niezależny od Redakcji i jako takie nie stanowią części serwisu obsługiwanego przez Redakcję. 3. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia lub wstrzymanie niektórych komentarzy bez podania przyczyn. W szczególności dotyczy to kometarzy zawierających treści, które mogą być odebrane jako obraźliwe lub nie są związane z tematem. 4. Każdy czyta komentarze na własną odpowiedzialność.

Ks. Jan
Życzenia
Wszystkiego dobrego z okazji 30 lat pracy ośrodka Marianum. Niech Bóg błogosławi wszystkie Wasze wysiłki i pomnaża dobro, które już sie objawiło (24-09-2012, 14:48)
 
Tytuł:
Treść:
Podpis:
Kod:kod
Możesz edytować swój komentarz przez 15 min. po dodaniu.

Zobacz także:

Otworzyć się na radość Ewangelii (5-06-2014)

Radość Ewangelii (13-05-2014)

Oazo, na misje! (11-05-2014)

Diakonia stała męska Ruchu Światło-Życie dla nowej ewangelizacji (23-04-2014)

Po co świętować? (10-04-2014)

© DKS Ruchu Światło-Życie. Redakcja merytoryczna: redakcja@oaza.pl. Redakcja techniczna: webmaster@oaza.pl
Informacja o cookies.
Contact our HP Department if you are desperate to get black listed.